Aktualności

Działamy, pomagamy!

 
Kochani, Wy także możecie wywołać uśmiech na czyjejś twarzy.
Zachęcamy do niesienia pomocy, często wystarczy zrobić niewiele, ale dużą grupą damy radę!
 

…dla Oliwii

Oliwia Kubior ma 7 lat i mieszka w Sierakowicach. Jest chodzącym przykładem żywego srebra! Nie ma czasu na nudę. U dziewczynki zaczęły pojawiać się liczne, słabo gojące się siniaki i wybroczyny na skórze. Bardzo zaniepokoiło to rodziców, którzy z troski o zdrowie swojej córki postanowili zrobić kontrolne badania. Oliwia na oddział hematologii i onkologii dziecięcej w Zabrzu trafiła w listopadzie 2016 roku. Lekarze zdiagnozowali wówczas u dziewczynki pancytopenię (zaburzenia hematologiczne). Aktualnie Oliwka jest w trakcie leczenia. W najbliższym czasie na dziewczynkę czeka przeszczep.
DZIAŁAJ, POMAGAJ! Kliknij tutaj.
 

…dla Błażeja

Błażej ma 26 lat, wspaniałą żonę i syna. Od dłuższego czasu walczy z chorobą nowotworową, która utrudnia mu życie. Aby Błażej mógł normalnie funkcjonować potrzebne są środki na kosztowne leczenie. Żeby pomóc organizujemy imprezę taneczną pod hasłem „Tańcz i pomagaj!”. Koszt wstępu na imprezę to 25zł/os – kto może niech da więcej, czym więcej nas będzie tym więcej zbierzemy pieniędzy dla Błażeja!
DZIAŁAJ, POMAGAJ! Kliknij tutaj.
 

…dla Katarzyny

Skrzywdziła ją osoba, która powinna ją kochać. Gdyby nie jej matka, nie byłoby jej na świecie. Gdyby nie jej matka, byłaby też zdrowa jak inne dzieci. Kiedy była w łonie matki, tam, gdzie powinna być bezpieczna, doznała niewyobrażalnej krzywdy, której skutki będzie odczuwała do końca życia. Po piętnastu latach okazało się, że za wszystkim stoi FAS, czyli alkoholowy zespół płodowy. Gdyby jej mama, kochała ją bardziej niż nałóg, Kasia mogłaby dzisiaj mieć swoją rodzinę, rozwijać się, podróżować i żyć tak jak każdy szczęśliwy człowiek.
DZIAŁAJ, POMAGAJ! Kliknij tutaj.
 

…dla Michała

Witam, Mam na imię Michał, mam 17 lat. Mieszkam w małej miejscowości Przepiórów i pochodzę z rodziny wielodzietnej. Od urodzenia choruję na postępujący zanik mięśni i poruszam się na wózku inwalidzkim (tak samo jak mój starszy brat Piotr). W życiu codziennym pomaga nam Mama, która ze względu na stan naszego zdrowia musi się nami opiekować całą dobę i nigdzie nie może podjąć pracy. Chciałbym uzbierać na wózek elektryczny z funkcją pionizacji Quickie Jive UP, który pozwoli Mi zmienić na lepsze Moje życie i ułatwi poruszanie się wszędzie tam gdzie bym tego chciał.
DZIAŁAJ, POMAGAJ! Kliknij tutaj.
 

…dla Mikołaja

Dziecko, które noszę w brzuchu z dniem narodzin zacznie umierać. Bez operacji, która musi odbyć zaraz po porodzie, jego chore serce się zatrzyma. Na zdjęciu USG widzę jego rączki, nóżki i małą twarzyczkę. Czasem łapię się na tym, że wyobrażam sobie, jak je całuję, jak przytulam.
DZIAŁAJ, POMAGAJ! Kliknij tutaj.
 

…dla Tomasza

Jestem Tomek, mam 32 lata. Mam żonę i troje wspaniałych dzieci. Dwa lata temu został zdiagnozowany u mnie nowotwór mózgu – glejak III stopnia. Spadło to na mnie jak grom z jasnego nieba. W 2015 roku usunięto mi guza, niestety tylko częściowo – całości nie można było usunąć ze względu na jego położenie.
DZIAŁAJ, POMAGAJ! Kliknij tutaj.
 

…dla Michała

Michał urodził się 12.03.2015 roku. Podczas porodu przy cięciu cesarskim doszło do wylewu dokomorowego. W 11 tygodniu życia Michał dostał pierwszych napadów padaczkowych, które towarzyszą mu do dzisiaj. Zdiagnozowano zespół Westa – padaczka lekooporna i encefalopatia o nieustalonej etiologii. Michał jest bardzo opóźniony psychoruchowo, ma niecałe 2,5 roku, jeszcze nie chwyta sam do rączki, nie siada, nie mówi.
DZIAŁAJ, POMAGAJ! Kliknij tutaj.
 
 

…dla Mateusza

Mateusz połowę swojego krótkiego życia spędził na onkologii. Ma 3 lata – na raka choruje od dwóch lat. Na oddziale, gdzieś pośród płaczu innych dzieci, jego życie powoli gaśnie. Rak zabiera uśmiech z jego dziecięcej twarzy, skazuje na ból. Rzuca na szpitalne łóżko i nie pozwala z niego wstać. W żyły wlewa kolejne chemie. Na to wszystko każe patrzeć rodzicom, którzy rozpaczliwie próbują szukać ratunku – tego ostatniego światełka w tunelu, które pozwala wierzyć, że ich dziecko będzie żyło.
DZIAŁAJ, POMAGAJ! Kliknij tutaj.
 

…dla Patryka

Nie jest łatwo żyć z wyrokiem śmierci, szczególnie gdy masz nieco ponad 20 lat. Codziennie rano wstawać i zastanawiać się, ile czasu jeszcze zostało. Wiesz, że nie dożyjesz starości. Jednak trwasz, musisz żyć, chociaż nie jest łatwo. Bo to życie masz tylko jedno, innego nie dostaniesz, więc musisz korzystać z niego ze wszystkich sił. I ja się nie poddaję. Mimo postępującego zaniku mięśni chcę cieszyć się każdą chwilą, każdym podarowanym mi dniem. Żeby w ogóle funkcjonować, potrzebuję nowego wózka inwalidzkiego. Mój się już rozpada…
DZIAŁAJ, POMAGAJ! Kliknij tutaj.
 

…dla rodziny Tomeckich

28 lipca w godzinach popołudniowych w wyniku prac remontowych oraz gwałtownej ulewy zawaliła się ściana nośna wraz ze stropem domu siedmioosobowej rodziny. Doprowadziło to do zawalenia się 1/3 domu państwa Tomeckich z Dębieńska na Śląsku. Rodzina może mówić o ogromnym szczęściu, gdyż nikt nie odniósł obrażeń. W wyniku zawalenia w znacznym stopniu zostały naruszone pozostałe ściany domu, więc po wizycie inspektora nadzoru budowlanego została wydana decyzja o konieczności wyburzenia budynku ponieważ zagraża bezpieczeństwu i nie nadaje się do zamieszkania. Zbieramy pieniądze, aby wspomóc rodzinę w znalezieniu miejsca, które stanie się dla nich nowym  domem.  Miejsce, gdzie babcia Lidzia znów się uśmiechnie patrząc jak Michał i Kasia bawią się w chowanego z Agatką, a tata Adam i mama Agnieszka znajdą chwile wytchnienia. Dom.
DZIAŁAJ, POMAGAJ! Kliknij tutaj.
 

…dla Jasia

Płakaliśmy na oddziale onkologicznym, gdy nasz trzymiesięczny synek przechodził kolejne cykle chemioterapii. Każdy dzień wydawał się wiecznością, gdy czekaliśmy na to, aż znajdzie się dawca szpiku. Gdy pokonaliśmy jedną chorobę, czekał nas kolejny cios – wada serca naszego chłopczyka – niezwykle rzadka, śmiertelnie niebezpieczna – zaczęła stanowić ogromne zagrożenie dla jego życia. Wstawaliśmy w nocy, nadsłuchując z przerażeniem, czy serduszko Jasia wciąż bije… Jasiek ma już za sobą pierwszy etap leczenia wady serca, który przeszedł dzięki Tobie, pozostał drugi, ostatni – operacja, dzięki której serce Jasia będzie funkcjonować jak zdrowe, a on będzie żyć… Teraz, gdy jesteśmy o krok od tego, by nasz koszmar się skończył, by zniknęła wizja śmierci naszego dziecka i wróciło normalne życie, błagamy o pomoc – czy zostaniesz ciocią lub wujkiem Jasia i pomożesz mu przeżyć?
DZIAŁAJ, POMAGAJ! Kliknij tutaj.
 

…dla Kamili

Pierwsza dawka ratującego życie leku Soliris popłynęła już do krwi Kamili. To była ważna chwila, od której wiele zależało. Dzisiaj Kamila czuje się o wiele lepiej! Wskaźnik, który pokazuje stopień rozpadu czerwonych krwinek LDH znacząco spadł co świadczy o tym, że lek działa! Pojawiają się jeszcze u niej stany podgorączkowe, ale to normalny objaw, na który Kamila otrzymuje już odpowiedni antybiotyk. Wróciła do ćwiczeń i ponownie staje na nogi. Z dnia na dzień, z godziny na godzinę jest coraz lepiej. Teraz najważniejsze jest to, żeby nie przerwać leczenia. 
DZIAŁAJ, POMAGAJ! Kliknij tutaj.
 
 

…dla Weroniki

Jesteśmy rodzicami prawie 12 letniej Weroniki, która urodziła się z niedorozwojem lewej ręki. Nie ma w niej stawu łokciowego, jej przedramię jest we fragmencie co powoduje, że ręka jest krótsza. Córka w dłoni ma trzy palce, które są ze zrostem kostnym i nie może ich całkowicie wyprostować. Od samego początku szukaliśmy dla niej pomocy. Odwiedziliśmy wiele szpitali i klinik mając nadzieję, że ktoś da jej szanse na zdrową rękę. Niestety w Polsce nikt nie mógł córeczce pomóc. 
DZIAŁAJ, POMAGAJ! Kliknij tutaj.
 

…dla Sebastianka

Sebastian ma 3 latka. Tyle też trwa jego rehabilitacja. Jej rezultaty nie są duże, ale jednak pozytywne efekty pojawiają się, co tylko wzmaga wolę walki. Chłopiec dobrze znosi ćwiczenia. Jest pogodny i nie skarży się, jakby gdzieś w głębi duszy zdawał sobie sprawę, że jeśli tylko włoży w ćwiczenia dużo sił, to kiedyś stanie o własnych siłach. Jednak już w tej chwili jego rodzicom brakuje pieniędzy.
DZIAŁAJ, POMAGAJ! Kliknij tutaj.
 

…dla Oliwki

Oliwka miała zaledwie 8 lat kiedy przeszła do historii polskiej medycyny. W środę 21 stycznia  2015 r została najmłodszym chorym na mukowiscydozę biorcą płuc w Polsce. Transplantację płuc otrzymała w Wiedniu w Klinice AKH. Jej droga po nowe płuca nie była jednak prosta. Niestety, w lutym 2017 roku – niemal dokładnie 2 lata po transplantacji – pojawiły się komplikacje: organizm zaczął odrzucać przeszczepione płuca, pojawiła się cukrzyca, niewydolność nerek i nadciśnienie. Rozpoczęła się ponowna walka o zdrowie i życie dziewczynki. Obecnie Oliwka od kilku tygodni przebywa w Klinice AKH w Wiedniu – każdy dzień jej leczenia to koszt około 1166 EURO. 
DZIAŁAJ, POMAGAJ! Więcej szczegółów tutaj.
 

…dla Błażeja i Sebastiana

Moi synkowie przyszli na świat w 2011 roku. 8 punktów w skali Apgar. Urodzili się odrobinę za wcześnie, pierwsze trzy doby spędzili w inkubatorze, który ogrzewał ich malutkie ciałka. Błażej i Sebastian byli ruchliwymi dziećmi, ich rozwój przebiegał błyskawicznie. Kiedy chłopcy skończyli dwa latka, wszystko zaczęło się komplikować. Z dnia na dzień przestali wykonywać większość poleceń. Lekarze uspokajali nas, że dzieciaki ruchliwe często mają opóźnione funkcje społeczne, że może to być zwykły dziecięcy kaprys. Niestety. Zamiast się rozwijać, cofali się w rozwoju. Błażej przestał mówić, powtarzał tylko pojedyncze sylaby. Zaczęli unikać kontaktu z dziećmi i rodziną, nie chcieli wychodzić z domu, każda sytuacja była dla nich stresująca. Stracili zainteresowanie zabawkami i zaczęli coraz bardziej się izolować, zamykać we własnym świecie… Nasze szczęśliwe życie runęło.
DZIAŁAJ, POMAGAJ! Kliknij tutaj, by dowiedzieć się więcej i pomóc!
 

…dla Kacperka

Kacper jest niezwykle radosnym i pogodnym dzieckiem, przyjaźnie nastawionym do otoczenia. Jest bardzo lubiany przez rówieśników w przedszkolu. Z zazdrością patrzy jak jego rodzeństwo chodzi i biega, nie rozumie dlaczego on tego nie potrafi, dlaczego ma chore nóżki… Ostatnio jednak pojawiła się szansa, która daje nadzieję na poprawę stanu zdrowia Kacpra. Jest to operacja selektywnej rizotomii (SDR). Operację taką przeprowadza Dr Park w Szpitalu St. Louis Children’s Hospital w Stanach Zjednoczonych. Koszt operacji to $59.300 USD co daje w przeliczeniu ok 250.000zł.
DZIAŁAJ, POMAGAJ! Kliknij tutaj.
 

…dla Tymusia

Tymuś urodził się 20.10.2016r. Już kilka godzin po narodzinach lekarze zauważyli, że coś jest nie tak. Tymek był wiotki, cichutko płakał i nie ruszał się tak, jak inne noworodki. Został przewieziony do specjalistycznej kliniki, gdzie po długotrwałych badaniach usłyszeliśmy diagnozę, że nasz ukochany synek choruje na rdzeniowy zanik mięśni (SMA), typu I. Jest to choroba, która powoduje postępujące upośledzenie mięśni. W ciężkich przypadkach prowadzi do śmierci.
Koszty związane z leczeniem i codzienną rehabilitacją przewyższają nasze możliwości. Bardzo kochamy naszego synka i nie chcemy, żeby bariera finansowa stała na drodze do szansy na jego normalne życie. Tylko dzięki waszej pomocy jest to możliwe!
DZIAŁAJ,POMAGAJ! Kliknij tutaj.
 

…dla Michała

 2 stycznia 2017 roku podczas kąpieli nastąpiła nieprawidłowość w wentylacji – doszło do cofnięcia się spalin i Michał zatruł się tlenkiem węgla.
Pogotowie przetransportowało go do szpitala w Katowicach a następnie do Sosnowca do Regionalnego Ośrodka Ostrych Zatruć z Oddziałem Toksykologii Klinicznej. Przeprowadzone badania wykazały zawartość tlenku węgla we krwi 33%.
Po pięciu dniach od zdarzenia Michał się wybudził, było wszystko w porządku – wiedział co się stało i gdzie jest, odpowiadał na zadawane pytania, żartował.
Niestety dwa dni później doszło do znacznego pogorszenia stanu zdrowia, od 8 stycznia nie ma z nim kontaktu – słyszy ale nie mówi, na bodźce zewnętrzne reaguje skurczami mięśni i skokiem pulsu. Szansą na powrót do normalnego życia jest systematyczna rehabilitacja, która nie jest finansowana z NFZ.
 DZIAŁAJ,POMAGAJ! Kliknij tutaj lub tutaj by dowiedzieć się więcej.
 

…dla Agatki

Agatka urodziła się z wadą serca, Agatka w wieku 2 miesięcy przeszła pierwszą operację serca. Wada okazała się bardziej rozległa niż lekarze początkowo przypuszczali, na szczęście Agatka to dzielna i waleczna dziewczynka, jej stan się poprawiał, aż w końcu po 3 tygodniach pobytu w szpitalu rodzice mogli zabrać maleńką do domu. Jakiś czas później mamę Agatki zaczęło niepokoić lekko uciekające lewe oczko dziewczynki – po licznych badaniach potwierdziło się najgorsze przypuszczenie – siatkówczak lewego oczka.Guz jest duży: 17×10 mm. Rak oczko dosłownie zżera, choroba postępuje w zastraszającym tempie. Koszt leczenia za granicą przekracza jednak możliwości rodziców , rodziny i przyjaciół, kwota za leczenie jest zaporowa i dla nich samych niemożliwa do zdobycia.
 DZIAŁAJ,POMAGAJ! Kliknij tutaj.
 

…dla Agaty

18 sierpnia w wyniku wypadku w pracy przy przecinarce kredek, której bęben zahaczył o rękawiczkę wskutek czego lewa ręka znalazła się w maszynie. Otwarte złamanie czterech palców, w tym dwa palce zmiażdżone z ranami szarpanymi i zabrudzonymi od grafitu, grożące wdaniem się martwicy. Oprócz tego kawałek palca do wycięcia wraz z paznokciem. Jedyna szansa ,że ręka będzie całkiem sprawna to długa i systematyczna rehabilitacja, a tylko część z niej będzie finansowana przez NFZ. Konieczna będzie również rehabilitacja prywatna, na którą dziewczyna nie ma środków.
DZIAŁAJ,POMAGAJ! Kliknij tutaj.