Teksty mog± siê nieco ró¿niæ od wersji prezentowanych w TV/youtube/na koncertach, poniewa¿ nasze skecze nieustannie "¿yj±". Wyra¿amy zgodê na wykorzystywanie tekstów przez m³ode kabarety i inne grupy w celu prezentowania ich na scenie, ale prosimy o ka¿dorazowe podanie informacji o Kabarecie M³odych Panów jako autorze.
Re¿yser - witam pañstwa bardzo serdecznie, zaraz na tej scenie zagramy razem z pañstwem sztukê pt. "Romeo i Julia", czy kto¶ zna? Znakomicie, w zwi±zku z tym pan z nami zagra (podchodzi domê¿czyzny) , wielkie brawa dla pana. Jak ma pan na imiê?
Balkon - .....
R - Panie ...., pan z nami zagra w "Romeo i Julii". Balkon. Proszê stan±æ w takiej pozycji (pokazuje), pana rêce to s± porêcze, pana g³owa gzymsik i na pana w pewnym momencie wejdzie Julia. Ok.? dobrze, w zwi±zku z tym, ¿e rzecz dzieje siê w Weronie, tam jak na taki balkon siê wejdzie to on wydaje taki odg³os, tak skrzeczy, tak yyyyyy, no proszê:
Balkon - yyyyy
R - no znakomicie, proszê usi±¶æ, niech siê pan nasiedzi bo to trwa oko³o 40 minut, dobrze teraz pani (podchodzi do kobiety) z nami zagra. Jak ma Pani na imiê
S³oneczko - ......
R - znakomicie, Pani .... zagra pani z nami s³oneczko, s³oñce, Pani prawa rêka, tworzy nam horyzont, Pani g³owa to jest s³oñce i jak w pewnym momencie do Pani podejdê to Pani zajdzie. No co s³oñca przecie¿ zachodz±. Ja Pani poka¿e moja rêka to jest horyzont g³owa s³oñce i tak poma³u sobie zachodzimy (pokazuje jak). Dobrze mo¿e Pani usi±¶æ. Teraz Pan (podchodzi do raczej ³ysejosoby), jak ma Pan na imiê??
Ksiê¿yc - .......
R - Panie ..... Pan z nami zagra Ksiê¿yc, do pe³ni panu jeszcze trochê brakuje (lub nie w zale¿no¶ci od stopnia ³ysiny) i pan bêdzie ³un± ¶wieci³ na Balkon, ³una wygl±da tak (pokazuje) Dobrze, mamy balkon, s³oñce i ksiê¿yc. ¯eby reszcie nie by³o ¿al to podzielimy salê (amfiteatr, boisko, halê) na pó³. Ta czê¶æ zagra z nami wróbelki. Wróbelki stwarzaj± nastrój muzyczny, æwierkol±, pitol±, æwirlaj± - æwirli, æwirli, æwirli. Proszê bardzo ...
Dobrze a druga czê¶æ zagra z nami las. Las zna zakoñczenie sztuki i z³owieszczo szumi wyci±gaj±c oby dwie ga³êzie do góry i szumi - szszszszsz
Znakomicie, uwaga próba, wróbelki, las, wróbelki, las, wróbelki, wróbelki, balkon. Dobrze i teraz na scen± wchodzi Julia. Julia na scenê proszê.
(Wchodzi Julia)
Julia - tadam, o to jestem, Jestem szalona,
R - ja bardzo przepraszam ale co to jest, to mia³a byæ jaka¶ dziewczyna z .. a nie jakie¶ tadam
J- dziewczêta powiedzia³y ¿e w takich pierdo³ach nie bêd± graæ
R - dobra, wchod¼ na balkon
j- Który to?
R - tutaj stoi, i wróbelki i las
J - ju¿ do ciebie idê mój maleñki, jak ja mam na niego wej¶æ?
R - Julia z ty³u stañ, za nim, a balkon rêce do ty³u, s³oneczko zachodzi, ksiê¿yc ³un± ¶wieci na balkon
J - ale daje po oczach, a ty balkon rêce tylko nie pod kieckê, trzymaj siê balkon, damy radê, o jakiego¶ mi mê¿czyznê wybra³, widaæ, ¿e chodzi na si³owniê . popatrzeæ
R - Julia, Romeo, Romeo gdzie jeste¶ wo³aj
J - Romeo, Romeo gdzie jeste¶ wo³aj
R - Julia samo Romeo gdzie jeste¶ wo³aj
J - samo Romeo gdzie .
R - Julia Romeo i pssst
J- Romeo i psst, swoj± drog± to dziwnie siê na niego wo³a, niby Szekspir a dziwne teksty pisa³, móg³ siê na Stachurskim wzorowaæ a nie.
R - Julia we¼ siê. Romeo proszê na scenê
(wchodzi Romeo)
J - o rany ale wiocha, co to jest, ksi±¿e Bolko z sierociñca, nie mogê, przed pañstwem Jo¿in z Ba¿in, nie no co to jest
Ro - a Ty mo¿e piêkna jeste¶, lustro w domu masz
J- mam
Ro - a patrzysz czasami
J - Patrzê
Ro - i co boli ?
J - Ciebie zaraz zaboli jak podejdê do Ciebie i Ci takiego matrixa wywinê, ¿e ..
R - no no Julia spokojnie, proszê bardzo gramy Romeo
Ro - Julio moja Julio
J - jeszcze nie Twoja, ja nie jestem taka pierwsza lepsza tirówka, chod¼ tu pod balkon i wyj serenady
Ro - Ty jeste¶ jaka¶ nienormalna
J - nie z W±chocka (lub inne miasto)
R - panowie proszê
Ro - Julio moja Julio, dlaczego Ty masz takie wielkie oczy
J - bo stoje na balkonie
R - i wróbelki, i las, i balkon, Romeo proszê
Ro - Julio, moja Julio dlaczego w Twym nosie takie w³osie
J - no i widzisz zaczyna, nie bêdê gra³a
Ro - no nos czemu du¿y masz?
J - bo czujê ¿e Ciê kocham
R - i wróbelki, i las, i balkon, Romeo proszê
Ro - Julio moja Julio dlaczego Ty jeste¶ taka wielka, dlaczego, dlaczego, dlaczego me pytanie wci±¿ brzmi a odpowiedzi mych uszach wci±¿ brak
J - bo zjad³am jab³ko na prochach
Ro - a kto Ciê w to wrobi³
J - królik Roger
Ro - chyba król
J - królik, bo malutki by³ debilu, taki jak Ty!!!
R - i wróbelki, i las, balkon, Romeo..
Ro - panie re¿yszerzu czy ja móg³bym to zagraæ ze s³oneczkiem (macha do s³oneczka) hej maleñka spójrz na misa o o o .
J - Ty siê maleñka tak nie ciesz, podejdê z balkonu i bêdziesz mia³a zaæmienie
R -Julia spokojnie
J - no co nie bêdzie mi ch³opa podrywaæ, niech sobie na ksiê¿yc wejdzie
R - dobra, dobra. Las, wróbelki, balkon Romeo wypad
Ro - tak . jak wypad ja mam jeszcze kwiatki dla Juli
J - a flaszki nie masz
Ro - ok. zjem z koniem
R - i Las, i wróbelki, i balkon i Julia wypad
J - co¶ Ty powiedzia³
R - wypad
J - ok., nie bêdê gra³a, nie bêdê. Do dupy sztuka, nie ma Romea nie ma Julii do bani, a Ty maleñka ( do s³oneczka) my¶lisz, ¿e mnie wygryziesz, zaraz Ci te promyczki po³amie
R - Julia wynocha. I teraz tak Ksiê¿yc dziêkuje s³oneczku brawami. S³oneczko odwzajemnia to ksiê¿ycowi, Wróbelki dziêkuj± pañstwu, którzy grali las, las dziêkuje wróbelkom, jak dziêkuje Pañstwu a wszyscy dziêkuj± balkonowi, wielkie brawa.