Teksty mog± siê nieco ró¿niæ od wersji prezentowanych w TV/youtube/na koncertach, poniewa¿ nasze skecze nieustannie "¿yj±". Wyra¿amy zgodê na wykorzystywanie tekstów przez m³ode kabarety i inne grupy w celu prezentowania ich na scenie, ale prosimy o ka¿dorazowe podanie informacji o Kabarecie M³odych Panów jako autorze.
P - m³ody, m³ody, chod¼, stañ tutaj, dzisiaj Twój pierwszy raz
M - mój pierwszy raz
P - tak, twój pierwszy raz. Proszê bardzo lizak (podaje mu)
M - lizak
P - notes(podaje mu)
M - notes
P - i d³ugopis(podaje mu)
M - d³ugopis, a suszarka
P - suszarka nie
M - suszarka kto?
P - suszarka ja
M - suszarka pan
P - suszarka ja. Uwaga
(Policjanci zatrzymuj± samochód, który hamuje z piskiem )
P - patrz jaki skur.. ksi±dz.
{na scenê wchodzi ksi±dz}
P - dzieñ dobry
K - pochwalony, moja wina, moja wina
M - twoja bardzo wielka wina
K - zamodli³em siê synu
M - nie jeste¶my spokrewnieni
M - A ksi±dz to ma ciê¿kie kopyto
K - S³ucham?
{Komendant wali M³odego w czapê}
P - Nogê znaczy siê.
K -no
P - proszê ksiêdza, jak siê cz³owiek spieszy to siê diabe³ cieszy.
K - wiem, wiem, znam, piêknie siê tego nauczy³e¶, normalnie medal Ci daæ i pajaca z Ciebie zrobiæ
P - Dokumenty proszê.
K - co?
P - no dokumenty
K - to znaczy co, nie dogadamy siê
P i M - nie
K - nie odpu¶cicie?
P i M - nie
K - dobrze, dobrze, ja te¿ wam kiedy¶ nie odpuszczê, bêdziecie siê sma¿yæ w ogniu piekielnym, po wodzie chodziæ i piæ prosiæ
{Ksi±dz daje, odbiera to M³ody i zaczyna wpisywaæ do kapownika}
M - gadanie, gadanie, ¦wiêty Krzysztof.
P - Proszê ksiêdza, ale to jest obrazek ze ¦wiêtym Krzysztofem.
K - a co ty by¶ chcia³ ze ¶wiêt± Dod±
P - a to s±
K - nie ma
P - oj
K - ale maj± byæ, Oj przepraszam, zboczenie zawodowe.
P - Proszê Ksiêdza, to bêdzie mandat w wysoko¶ci 500 zl i 6 punktów karnych
K - ooo nie¼le mnie podsumowa³e¶, ale dobrze, dobrze nowa dzwonnica mo¿e poczekaæ
M - nowy samochód ksiêdza te¿
K - Oj synu szatan przez ciebie przemawia
M - w obecno¶ci ksiêdza by siê chyba nie odwa¿y³
P - Proszê ksiêdza, dogadajmy siê. ja na s³u¿bie, ksi±dz na s³u¿bie. niech bêdzie, ¿e 250 zl i 3 punkty.
K - dobra to te¿ nie ma³o ale niech bêdzie
M - Ale ja ju¿ wpisa³em 500.
K - No dobrze, ju¿ niech bêdzie moja strata
M - chyba parafian.
K - no nie wytrzymam
(P zatrzymuje K)
P - proszê ksiêdza napisa³o siê prrrrr
K - Taaaa, samo siê napisa³o
M - nie jam to napisa³, t± r±czk±, jak k³amie niech mi uschnie
K - i ci uschnie bo¶ rêkê na s³ugê bo¿ego podniós³
P - oj proszê ksiêdza druk ¶cis³ego zarachowania.
K - . aby was w niebie nie zarachowali.
Ko¶cielny - Proszê ksiêdza, proszê ksiêdza!!! Na pokera tfu na pogrzeb siê spó¼nimy
K - Stasiu kiedy¶ to wino mszalne Ciê zgubi, dobra daj panom 500 z³
P - nie, nie my nie mo¿emy przyjmowaæ pieniêdzy
Ko¶cielny - dlaczego?
M - bo nie mamy koszyczka
P - m³ody!!!
Ko¶cielny - obrotny ksi±dz to i bez koszyczka da radê
K - dawaj to, bierz synu (podaje kopertê)
P - proszê ksiêdza ale to jest mandat kredytowy
K - co to znaczy
P - no p³atny na poczcie
K - synu bierz, poczta strajkuje
{odchodz± lekko zbulwersowani ca³± sytuacj±}
{ko¶cielny co ksiêdzu na ucho szepcze, po czym zawracaj±, ksi±dz przygl±da siê chwilê radiowozowi}
K - a bo bym zapomnia³. Nowy Radiowóz widzê, niez³y,
P- Nooo.
M - 1,9 TDI istny szatan
K - to i tak gorszy od mojego
Ko¶cielny - a po¶wiêcony
K - o
M - a opity
P - o
K - no to jeszcze po¶wiêciæ trzeba, Stasiu (ko¶cielny podaje mu kropid³o) licz
Ko¶cielny - sto, dwie¶cie, trzysta, czterysta, piêæset
K -Bóg zap³aæ
(Schodz±)