Teksty mog± siê nieco ró¿niæ od wersji prezentowanych w TV/youtube/na koncertach, poniewa¿ nasze skecze nieustannie "¿yj±". Wyra¿amy zgodê na wykorzystywanie tekstów przez m³ode kabarety i inne grupy w celu prezentowania ich na scenie, ale prosimy o ka¿dorazowe podanie informacji o Kabarecie M³odych Panów jako autorze.

Policjanci - Górale

pobierz plik

 

2 policjantów zatrzymuje samochód, z którego wychodzi Góral i jego bratanek murzyn, sportowiec gra w tenisa sto³owego.
P1 - starszy policjant
P2 - m³ody
G - Góral Bachleda - strój górala
M - Murzyn Jan Bachleda - Synu¶ Junior - w stroju górala

(M wchodzi)
M - witojcie piknie hej
P2 - s³odki Jezu
P1 - M³ody spokój nie panikuj
M - nie, nie, nie to tylko ja Janek
P1 - dzieñ dobry, ubezpieczenie, dowód rejestracyjny, prawo jazdy
M -  tak
P1 -  ma pan czy nie
M - tata ma
P1 - to pan zawo³a tatê
M - tato!!
(wchodzi góral)
G - witojcie piknie, hej
P1 - ile to siê jecha³o?
G - a co znowu siê suszarka Siê spieprzy³a,  ale ¶cie mnie przestraszyli, my¶la³em ¿e jakie¶ ³osie z lasu wyszli a tu takie osobisto¶ci, oficerowie .
P2  - posterunkowy
G - no a pan to pewnie genera³
P 1 - naprawde to widaæ?
G  -no widaæ, ¿e osobisto¶ci, ma³o kto teraz polonezem je¼dzi
P1 - kto prowadzi³ w koñcu ten samochód?
G - synkowi siê da³em przejechaæ
P1 - to pan zawo³a syna
G - no przecie¿ to jest mój syn
P1-   to jest Wasz synek?
G - no 20 lat temu pojecha³em do brata do Ameryki, dachy naprawiaæ, no i okazuje siê ¿e ¿em co¶ wiêcej zmajstrowa³, to i przyjecha³ synu¶ rodzony, to i go po Polsce oprowadzam. Jednak czasem jab³ko trocha dalej od jab³oni spadnie.
M - tato ale u nas siê mówi kokos od palmy
G - cichoj no widzicie zawsze siê jaka¶ czarna owca w rodzinie znajdzie,  to tak jak u Was, znaczy siê nie u Was to bardziej barany
P2 - chyba psy
P1 - m³ody!!!!  no a jak siê syn nazywa?
M - ja siê nazywam John Bachleda-Ratrak-G±sienica-Synu¶
P2 - chyba Córu¶
G - nie Synu¶, córu¶ wyjecha³a a przyjecha³ Synu¶,
P1 - a dok±d siê ta kolorowa rodzinka siê ¶pieszy?
P2 - panie komendancie - jaka kolorowa, czarno bia³a
G - ci¶niemy teraz do Zakopanego, 2 dni w Krakowie siedzieli¶my, muszê mu pokazaæ nasz± piêkn± ojczyznê
P1 - i co podoba³o mu siê w Krakowie?
M - no najbardziej ko¶ció³ Mariana..
G- nie Mariana tylko Mariacki , wziolech go na wieze, ¿eby mu hejnalistê pokazaæ i wiecie co zrobi³
P1 - co?
G - dokoñczy³ hejna³.
M - jeszcze mi tata pokaza³ taki du¿y dzwon
G - no z wra¿enia a¿ zabi³
P2 - kogo zabi³
G - Jezusicku ty¶ jest g³upi jak te moje kierpce
P2 - to po co pan w takich g³upich butach chodzi
G -Zabra³em go te¿ do sukiennic, co Se pami±tek nakupowa³, ale co Se nakupowa³: magiczny miecz Jedi z napisem Kraków, takiego transformersa co siê samochód zamienia w smoka, te¿ z napisem Kraków, p³ytê Beatlesi dla Krakowa, Chciolech mu jeszcze kupic koszulkê reprezentacji to go tak strzepalo, normalnie zblod.
P1 - a do Wieliczki go pan zabra³?
G - Zabra³em go i siê skubany 3 razy przewodnikowi straci³, poczu³ zew natury, rozdzio³ siê z szatów i znikn±³.
M - jeszcze mnie tata Zabra³ na ¿ubry.
P1 - Do puszczy go pan zabra³?
G - A kaj tam do puszczy 4 wypi³ i musiolech boroka nie¶æ.
M - tata, tuczy mnie
G - cichoj
P1 - co on powiedzia³?
G - no nie rozumicie przeca dobrze godo po polsku
P2 - no to niech powie w czasie suszy szosa sucha
M - w tacie tuczy tocza tucha
G - no widzisz
P2 - A powiedz w Szczebrzeszynie chrz±szcz brzmi w trzcinie.
M - W tczebdzetrzr.Rasista!
G - Panowie dogadajmy siê, pusccie nos.
P1 - A co my z tego bêdziemy mieli?
G - Ano dobr± wódeczkê.
P1 - a ten alkohol legalny jest?
M - Nie na czarno.
G - Mam tu dla Was jesce oscypki
P2 - nie lubiê oscypków, ¶mierdz±, s³one, b³eee
G - znalaz³ siê francuski piesek. No i jesce na dokklodke mocie
P2 - (zagl±da do torby) ale tu s± jakie¶ ko¶ci dla psów
G - to Se we¼cie
P2 - dziêki
P2 - Panie komendancie, ale czad {zagl±da do torby}
P1 - M³ody przestañ!
P2 - No co?! Tu jes jeszcze miêso na tych kosciach.
G- no to bywajcie
P1- Chola chola my nie mo¿emy was tak pusciæ
G - w³asnie ¿e musicie. On musi do Zakopanego dojechaæ, Rodzinne strony zobocyc, chalupy, wierchy, smreki, turnie .
M - No i biolego misia z Krupówek,
G -  bo kto biolego misia zobocy
M -  temu dycha z kapsy wyskocy.
G - Ale nojwazniejse ¿eby siê przepowiednia spe³ni³a.
P1 - Jaka przepowiednia.
M - to Wy nie wiecie?
G - W starej gorolskiej ksziedze jest napisane"Kiedy corny gorol kolejka na kasprowy wjedzie, wielkimi susami bez czerwone wierchy w strone Giewontu siê udo, siklawica siê zacnie cofac, morski oko siê ³otwozy
M - zamknie
G - .Zacnie mrugac, a wodogrzmoty Mickiewicza przemowia.
P2 - a co one powiedz±.
G - Lec Adam, lec. A jak ju¿ czorny gorol na giewoncie stanie, niebiosa siê otworza, zagrzmi, pieruny poleca i zbudza ¶pi±cego rycerza. Tyn zas lokrakiem nad Zakopanem stanie, weznie swój miecz i dupnie go glymboko w ziemia.
P2 - i co, i co siê stanie?
G - i siê zakopianka odkorkuje.